poniedziałek, 15 grudnia 2014

Wilk

Tak więc dzisiaj mam dla was recenzję książki Katarzyny Bereniki Miszczuk pt. "Wilk". Dostałam ją na urodziny od mojej kochanej przyjaciółki (Kami jesteś najlepsza) ponieważ uznała że książka jest świetna i że główna bohaterka bardzo mnie przypomina.

Margo jest zwykłą nastolatką, która przeprowadza się, razem z rodzicami, z Nowego Jorku do niewielkiego, położonego tuż przy lesie miasteczka Wolftown. Od czasu przyjazdy męczą ją koszmary, których zakończenie za każdym razem ulega drobnej zmianie. W nowej szkole Margo poznaje pozytywnie szurniętą, lubiącą kolor różowy Francuzkę Ivette, sportowca Petera i tajemniczego milczącego Maksa. Nad Wolftown od kilkunastu lat wisi zagadka, którą główna bohaterka razem z przyjaciółmi postara się rozwiązać. Ale czy to dobry pomysł? Czy nie lepiej zostawić wszystko takim jakie jest? Takim jakie było? 

Książka zaczyna się "Słowem od Autorki" w którym dowiadujemy się że pani Miszczuk napisała ją w wieku piętnastu lat oraz że jest to drugie wydanie, w którym przeprowadzono kilka drobnych zmian.
Powieść bardzo mi się podobała (z drobnym wyjątkiem kilku pierwszych stron po których widać było wiek autorki).
Recenzje innych osób przeczytałam dopiero po zakończeni tej pozycji i trochę mnie zatkało gdyż bardzo wiele opinii było negatywnych (na LubimyCzytać). Wielu zrezygnowało z książki po przeczytaniu kilku stron (w większość przez styl pisania) lub porównywało ją ze "Zmierzchem". Mnie się ona podobała i pochłonęłam ją w niecały tydzień (gdyby nie szkoła byłoby szybciej).
Pierwszą rzeczą, którą oceniam na plus jest postać męska. Uwielbiam książki, w których bohaterem jest metal, punk, goth etc.
Dalej- główna bohaterka. Może i niedojrzała ale gdyby wszyscy bohaterowie książek tacy byli umarłabym z nudy.
No i jeszcze niecodzienny pomysł na wilki (eksperymenty na ludziach, "szaleni naukowcy")...
Na zakończenie jeszcze wspomnę o Akim, który przez cały czas mnie irytował a pod koniec książki zrobiło mi się go żal, o tym że od początku nie lubiłam Petera (mądra ja) oraz że nie wierzę żeby (drobny spoiler) Iv straciła pamięć na skutek wypadku.

Polecam zapoznanie się z powieściom, chociażby po to aby wyrobić sobie własne zdanie na jej temat. Mnie tak jak już mówiłam bardzo się spodobała i biorę się za czytanie kolejnej części.
Pozdrawiam :*

Zapraszam na mojego instagrama: paulinka_zaksiazkowana

5 komentarzy:

  1. Może skusisz się u mnie na świąteczny konkurs? :-)
    Bardzo podoba mi się Twój blog. Co powiesz o wzajemnej obserwacji? Daj znać :-)
    Pozdrawiam ;*

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy blog ;33
    Obserwuję i liczę na uczciwy rewanż ;)

    http://sweet-pen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem molem książkowym i " pochłaniam" chyba wszystko jeśli czas mi na to pozwoli. Nie ukrywam że za tą książkę też się zabiore, być może już niedługo. Pozdrawiam i na pewno tu wpadnę. Zapraszam do siebie
    http://sprawnetestowanie.zatokakobiet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio przebrnęłam przez inną książkę Miszczuk - "Ja, Anielica". Przebrnęłam jest tu kluczowe. Zupełnie nie przemawia do mnie jej styl. Mam duże opory przed "Wilkiem", zwłaszcza, że autorka była wtedy tak młoda. Ale kto wie, może kiedyś? Zapraszam też do mnie na www.ezakladka.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna z moich ulubionych polskich autorek.
    Karlina W. :D

    OdpowiedzUsuń